mówię zielono mówię niebiesko
i tak różowo i tak niemęsko
i myślę kocham i mówię wspak
jakbym dopiero przyszedł na świat
z tobą na nowo z tobą na pierwszo
i tak z rumieńcem i tak niemęsko
dotykam włosów spoglądam w oczy
co dzień jest łatwiej mnie zauroczyć
skaczę z radości skaczę al fresco
jak małe dziecko i tak niemęsko
ty się przyglądasz mi tajemniczo
nie wiesz żeś moją oblubienicą
znowu się włącza strach mój przed klęską
chociaż rozumiem że to nie męsko
chociaż to wszystko jeszcze w zalążku
myśle o końcu już na początku
Bergen 21 maj 2008
1 odpowiedź jak dotąd ↓
homopoliticus // maj 21, 2008 @ 11:38 am
bardzo sympatyczny i radosny wiersz
i taki nie do końca niemęski ;]
pzdr