Piotr Vennen: Oto Słowo Moje

Matematyka nas

maj 12, 2008 · Dodaj komentarz

podzieliłam pomnożenie

co powstało z dwojga nas

z dodawania mnie i ciebie

dobrych chwil i paru lat

 

nierównością to równanie

tak po prostu stało się

ciebie nie ma mnie za dużo

rozwiązanie dzielnej chce

 

brak jest punktu odniesienia

brak współrzędnych kursu brak

i wspólnego mianownika

do spędzonych razem lat

 

rozwiązania już nie będzie

rozwiazania także brak

bo została niewiadoma

i rozwiązać nie ma jak

 

kto pamięta tamte czasy

kto pamięta dwojga nas

kiedy życie jeszcze miałeś

i gorącą słońca twarz

 

i tak słodko tak zabawnie

podnosiłeś jedna brew

miałam ciebie wszystko miałam

i czerwoną w żyłach krew

 

gdzieś podziałam moją wiarę

gdzieś się zgubił życia sens

pozostało niebo szare

i słonawa rzeka łez

 

ten wyblakły pejzaż teraz

nie zacheca wcale mnie

kiedyś mocno tutaj stałam

kiedyś obok stałeś ty

 

ja spoglądać wstecz nie mogę

ja spoglądać nie chce już

rozwiązanie rozwiązaniem

obłąkania bliskam tuż

 

taka zwykła matematyka

chociaż nie rozumiem nic

ty i ja sie równa wszechświat

odjąć ciebie – zwykły znicz

 

Beregen 10 maj 2008

Kategorie: wiersze
Otagowane: , ,

0 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.

Dodaj komentarz